Madera- rajski ogród

Madera, czyli wyspa wiecznej wiosny, portugalski archipelag, punkcik na oceanie między Europą i Afryką, zielony ogród Atlantyku, jeden z najwyższych wulkanów świata i być może mityczna Atlantyda.

Podobny obraz

Madera jest swego rodzaju połączeniem egzotyki i przewidywalnej europejskości. To miejsce, w którym kuszące kolory i narkotyczne aromaty tropików mieszają się z wielowiekową historią i kulturą Starego Kontynentu. Nie spodziewajcie się tu szerokich plaż i turystycznych kombinatów smażących słońcem tysiące białych ciał nasączonych drinkami na leżakach zarezerwowanych ręcznikami. Madera jest połączeniem gór, morza, wulkanicznych skał i pierwotnej „dżungli”. Można ją nazwać „kurortem butikowym” – stylowym i uszytym na ludzką miarę. Madera wbrew pozorom jest dużą wyspą.  Co prawda jesteśmy w stanie szybko przebyć z jej jednego końca na drugi ale ma dużo do zaoferowania i pod tym względem jest duża. Wulkaniczne pochodzenie wyspy sprawia, że plaże na Maderze składają się prawie wyłącznie z czarnych kamieni. 

Co warto zwiedzić?
Funchal to przepiękne miasto. Jest usytuowane w tak malowniczy sposób, że nie sposób się w nim nie zakochać. Robi piorunujące wrażenie już od pierwszych chwil, kiedy obserwujecie je jadąc z lotniska wiszącą nad dachami domów autostradą. Potem jest tylko lepiej. Na Funchal należy przeznaczyć co najmniej 1 pełny dzień, a najlepiej 2. Znajdziecie tu okazały port, do którego zawijają wielkie statki wycieczkowe, zabytkową starówkę i zacienione, zielone centrum, jak i liczne ogrody położone na wzgórzach otaczających miasto. 
Lewady dzielą się na proste, średniej trudności, jak i te naprawdę trudne. Jednak bez względu na to, jaką dokładnie trasę wybierzecie będziecie zachwyceni. Spacer wzdłuż lewad jest relaksujący, otacza nas praktycznie dziewicza przyroda, cichutko szumi woda, a widoki często zapierają dech w piersiach. 
Porto Moniz. Znajduje się tam wspaniały kompleks naturalnych basenów wyżłobionych w przybrzeżnych, wulkanicznych skałach. W dodatku droga prowadząca wzdłuż północnego wybrzeża jest spektakularna! 
Wjedź na przełęcz Ecumenada. Prowadząca na przełęcz jest bardzo malownicza, ale po deszczu bywa bardzo niebezpieczna, bo kamienie spadają wprost pod koła. Trzeba jechać bardzo ostrożnie. W dobrym tonie jest zatrzymać się i posprzątać kamienie, które osunęły się na drogę. Niektóre będą wielkie i ich nie ruszycie, ale te drobniejsze należy zapakować do worka i położyć na poboczu. Z punktu widokowego na przełęczy widać zarówno północne wybrzeże, jak i południowe. To piękne miejsce i jest stąd dosłownie rzut beretem do Sao Vicente, w którym można odwiedzić lawowe groty lub zrobić kilka zdjęć na plaży i wypić kawę.
Warto, choćby z ciekawości, udać się do Machico (pierwsza stolica wyspy na wschodzie wyspy) oraz do Calheta (na zachód od Funchal). Znajdziecie tam sztuczne plaże, które w sezonie są bardzo zatłoczone, ale piasek na nich jest bardzo jasny i delikatny (przywieziono go z Sahary). Plaża w Calheta wygląda fenomenalnie z punku widokowego przy Casa das Mudas.
Funchal jest wiele pięknych ogrodów i parków. Niektóre są bezpłatne jak np. Park Św. Katarzyny z pięknym widokiem na port.
Wejdź na zawieszony 580 m nad ziemią szklany balkon przy Cabo Girao.
To najwyższy klif na Maderze i przez moment możemy stać na jego szczycie i mieć 580 metrów pod nogami skalistą plażę i poletka z uprawą winorośli. Trochę straszne, ale widoki zapierają dech w piersiach. Zwłaszcza jak się ogląda malowniczo usytuowane domki z basenami zawieszone tuż nad urwiskiem.

Madera co warto zobaczyć
Madera co warto zobaczyć
Madera 50
Madera 59

Autor:
Klaudia Marchewka

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close